30 czerwca 2010

Świnia w Biedronce

[zdjęcie do tekstu]


Nie miałem ostatnio możliwość znalezienia ciekawych linków, więc dzisiaj przeglądu nie będzie. Na osłodę - komiks o Gandalfie. Opiszę za to, jak w niedzielę spotkałem prawdziwą świnię w świerzawskiej Biedronce*. Wracałem z okolic, które przeciętny zjadacz chleba nazwałby zadupiami. Coś – zapewne mały głód – podpowiedziało mi, że już najwyższa pora na śniadanie. Ponieważ akurat wjeżdżałem do Świerzawy, to zajechałem do Biedronki**. Zaparkowałem, uśmiechnąłem się do miejscowej niewiasty i wszedłem do sklepu.
Wziąłem batona, rogala z czekoladą i - ponieważ nie jechałem sam – dwa piwa. Na mój zaspany rozum było to niecałe dziesięć złotych i taką właśnie kwotę miałem w kieszeni. Podszedłem do kasy, która akurat była wolna i wyłożyłem towar na taśmę.
- Dowód jest? – usłyszałem.
- Jest.
- Mogę zobaczyć?
- Tak. – pani wciąż właściwie nie sformułowała swojej wypowiedzi, ale nie miałem czasu na takie gierki. – Już pokazuję.

[pokazuję dowód, a pani w międzyczasie skasowała zakupy]

- To będzie jedenaście złotych i (nie pamiętam ile) groszy.
Uśmiechnąłem się w tajemniczy sposób i postawiłem na pokojowe rozwiązania.
- To ja zaraz doniosę te parę groszy.
- Nie.
- Polecę tylko do auta po pieniądze
- Nie.
- Kartą nie można, prawda?
- Nie. Jak się nie ma pieniędzy, to się nie robi zakupów.
No i chuj! Z takim podejściem to mi przeszła ochota na batona. Więc mówię:
- To bez batona, ale i tak zaraz po niego wrócę.
Wychodzę ze sklepu i zastanawiam się, który z produktów poleciał w kulki i kosztował więcej, niż powinien. Patrzę na paragon, a tam naliczonych jest za dużo rzeczy. Wracam więc do sklepu:
- Pani się pomyliła i naliczyła mi więcej rzeczy niż wziąłem.
- Jak to możliwe?
Nie odpowiedziałem, gdyż wyglądało mi to na ewidentną prowokację. Wszystko skończyło się dobrze, prawie jak w bajce: ja miałem swojego batona (okazało się, że jednak umiem liczyć), a muchy wciąż siedziały u tej kobiety na plecach i śmiały się w najlepsze.

___________
* - coś za często pojawia się tutaj nazwa tej sieci. Jeszcze trochę i dodam tag biedronka. Albo mi zapłacą za reklamę.
** - znowu ta nazwa!

POWIĄZANE TEKSTY:
Historia z Orlenu.



27 czerwca 2010

Uszkodzony dysk twardy


Zauważyłem w środę iż mój twardy dysk posiada uszkodzone sektory. Pełen nadziei, że jest to drobnostka, udałem się do sklepu, w którym go nabyłem (dzisiaj będzie bez reklamy) i powiedziałem co mnie gryzie. Skończyło się na tym, że w środę mam podejść i sprawdzić czy przyszedł już nowy. Stary (chociaż wcale nie był taki stary) został odesłany do producenta. Przez to wszystko teksty na stronie pojawiają się z małym opóźnieniem, gdyż muszę pracować w spartańskich warunkach. Do środy raczej nie pojawi się tu więcej jak jedna notka.

Biblioteka miejska w Złotoryi ma ode mnie wielkiego plusa. Wczoraj po raz setny poszedłem tam z pytaniem, czy jest już może książka Pod kopułą (najnowsze, liczące prawie tysiąc stron dzieło Stephena Kinga). Pani odpowiedziała, że i owszem, a mi zapaliły się w oczach kurwiki światełka radości. Teraz w ekspresowym tempie muszę skończyć czytać Jak działa giełda i 50 teorii filozofii*, żeby z czystym umysłem móc zabrać się za książkę Mistrza.

Zastanawiam się nad zakupem netbooka z Biedronki. Cena kusząca, ale nie dość, że jest to Acer, to zakup takiego sprzętu w markecie nie wydaje mi się do końca inteligentnym pomysłem… Ma ktoś może w tym jakieś doświadczenie?

___________

* - jest to naprawdę świetna książka i niedługo szerzej o niej napiszę.

23 czerwca 2010

Mniejsze zło

[zdjęcie do tekstu]


Już wczoraj wieczorem, kiedy spoglądałem na kukurydzianego chrupka i myślałem, jak zacząć ten tekst, to wiedziałem, że wyjdzie z niego coś dłuższego niż zwykle. To, że dotyczy on sprzedawania głosów wyborczych, nie znaczy wcale, że blog ten przestał być AAA, czyli: aleksandrowy, apolityczny i antykoncepcyjny*. Ktoś wystawił na Allegro aukcję, w której przeznaczył na sprzedaż swój głos w drugiej turze wyborów. Media w okamgnieniu opisały tę sytuację (te, które tego jeszcze nie uczyniły, z pewnością to nadrobią) w sposób, który jasno i wyraźnie krytykuje takie postępowanie. Jak to zwykle bywa – aukcja okazała się (podobno) prowokacją, jednak jak grzyby po deszczu pojawiły się nowe, prawdziwe.

Niektórzy – mistrzowie biznesu – nawet wypromowali swoje aukcje…
http://allegro.pl/item1092925563_sprzedam_swoj_glos_wyborczy.html

… inni wolą mieć wróbla w garści, niż gołębia na dachu…
http://allegro.pl/item1089969052_sprzedam_glos_wyborczy_bcm.html
http://allegro.pl/item1092676881_sprzedam_glos_wyborczy_2tura.html
<- Ten już ma 12 złotych!

… a niektórzy po prostu skóry i głosu tanio nie sprzedają:
http://allegro.pl/item1091244681_sprzedam_glos_wyborczy_na_prezydenta_1_sztuka.html <- Cena minimalna - 1000 zł.

Powyższe aukcje zostały w nocy usunięte przez pracowników serwisu, ale z pewnością pojawia się kolejne.

Postanowiłem więc przeprowadzić własną ankietę (5 pierwszych osób, które były dostępne na gg).

Pytanie I - Czy oddałbyś swój głos wyborczy za 10 złotych (w sensie: czy byś go sprzedał)?
Odpowiedzi:
1. Nie! (Synciu)
2. Nie. (Piotrek)
3. W życiu! (Mikołaj)
4. Spoko. (K.)
5. Nie. (anonimowo)

Pytanie II - No a za 30 złotych?
1. Kur** za kwotę dopiero co najmniej 5000** (Synciu)
2. Za nic bym nie sprzedał. (Piotrek)
3. Nie, ale za 10 tysięcy to czemu nie. :D (Mikołaj)
4. – odpadła w poprzednim pytaniu -
5. Nie. Może za stówkę. (anonimowo)

Wniosek jest jeden – większość osób woli wybrać mniejsze zło i zagłosować według własnej, czyli ukształtowanej przez stronnicze media opinii. Ja się nie wypowiem, ale jak cena na aukcjach będzie odpowiednia, to wystawię własną***. ;-)

___________

* - może nie cały blog, ale niektóre teksty takowe są z pewnością. Na przykład te dwa: Reklama Durexów i Ciąże młodych mam.

** - przy tej wypowiedzi po prostu musiałem zamieścić dalszy ciąg:
Synciu: Pewnie myślisz dlaczego 5k, a to sprytne wyliczenia są :P
Ja: dawaj :D
Synciu: bo tak:
Synciu: jest prawdopodobieństwo, ze mój głos będzie chciał kupić mój kandydat, co jest mi bardzo na rękę - to raz.
Synciu: dwa , jak ktoś, kto mi nie na rękę, to z tych 5k będę mógł spierdolić za granice i tam sobie pożyć przez jakiś czas.
Synciu : w sensie: ulokować się za granica ;p
Ja: słucham słucham :)
Synciu: a jak by miała przebiegać weryfikacja?
Synciu: czy aby na pewno oddałem dobry glos?
Ja: zdjęcie lub filmik zrobiony telefonem
Synciu: łeee
Synciu: to banał
Synciu: byłbym 5 klocków do przodu :D

*** - to akurat jest żart.

22 czerwca 2010

mini przegląd internetu 13/2010: odgłosy kosmosu, nowy regulamin Naszej Klasy, zabawna reklama okraszona metalową muzyką, cyklop Geriones i przestroga przed upublicznianiem zdjęć na forach

- mini przegląd internetu 13/2010 -


[mini przegląd numer 13]


Space sounds:
http://spacesounds.com/ . Ciekawa strona na której znaleźć można różne kosmiczne dźwięki.

O nowym regulaminie Naszej Klasy:
http://www.wykop.pl/artykul/390220/dales-naszej-klasie-zgode-do-wykorzystania-twojego-zdjecia-w-magazynie-dla-gejow/ . Spostrzeżenia jednego z użytkowników serwisu Wykop.

Zabawny filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=sLs7xoX_vX4 . Bez spoilera.

Gniew Zeusa:
http://komixxy.pl/110868/Gniew-Zeusa . O tym jak Zeus z Gerionesem rozmawiali w cztery oczy (komiks).

Przestroga dla wszystkich:
http://imgurfun.net/imgurfun/print:page,1,22-dont-ask-for-help-on-a-forum-41-pics.html . Dlaczego nie powinno zamieszczać się swoich zdjęć w internecie.

21 czerwca 2010

www.thetwice.pl

[Strona główna The Twice]


Nie chcieliśmy z Agatką zapłacić złodziejskiej ceny* za przedłużenie domeny u jednej z przodujących w Polsce firm, toteż adres thetwice.pl jest już nieaktualny. Ten nowy to www.thetwicepl.blogspot.com. Wygląd strony uległ nieznacznej zmianie, jednak - póki co - brak na niej nowych treści. Jednocześnie to, co znajdzie się w przyszłości pod starym adresem – www.thetwice.pl – nie będzie w żaden sposób z nami powiązane.

* - inaczej bowiem nie da się nazwać cen, które dwukrotnie przewyższają te oferowane przez innych dostawców.

20 czerwca 2010

Nasza Klasa

[Zdjęcie do tekstu o Naszej Klasie]


Bo można mieć mnie gdzieś…

Pojawiłem się ostatnio na Naszej Klasie. Przez długi czas – odkąd tylko założyłem tam konto – za wszystkie zaproszenia dziękowałem, gdyż po prostu nie widziałem siebie w tym serwisie. Kilka dni temu przyszło jednak natchnienie i zrobiłem, co zrobiłem. W sumie to byłem prawie pewien, że niektórzy – w ramach rewanżu(?) – udzielą mi teraz odmownej odpowiedzi, jak to nieraz zdarzyło mi się uczynić. Nie spodziewałem się jednak, że niektórzy podchodzą do tego tak bardzo emocjonalnie:

Witaj! Jednak zarejestrowałem się na naszej klasie. Pozdrawiam serdecznie (bla bla bla). – przybliżona treść wiadomości jaką wysłałem niektórym osobom (tym, które o ile dobrze pamiętałem - niegdyś dodały mnie do znajomych).

Jedna z odpowiedzi:

Teraz to pocałuj mnie w dupę, i mam nadzieję, że wszyscy których olałeś, nieprzyjmą cię teraz do swoich znajomych. /pisownia oryginalna/

Od komentarza powstrzymuję się, gdyż nie jestem wredny, ironiczny ani nie posiadam tych wszystkich brzydkich cech, które ostatnio zarzucono mi w rozmowie telefonicznej. Chociaż ironiczny to chciałbym być; Sokrates tę cechę posiadał i teraz piszą o nim w książkach.

-> OD DZISIAJ TEKSTY NA TYM BLOGU BĘDĄ POJAWIAĆ SIĘ 5 RAZY W TYGODNIU! <-

19 czerwca 2010

Creepshow

[Creepshow]

Creepshow – jest to ekranizacja pięciu komiksowych opowieści, do których scenariusz napisał Steven King. Reżyserii podjął się jeden z najbardziej znanych twórców filmów grozy, czyli George Romero.

Tematyka przedstawionych historii jest niezwykle urozmaicona – od historii prostego farmera znajdującego tajemniczy meteoryt, który z pewnością odmieni jego nudne życie, po ukazanie losów pewnego profesora żyjącego w odległej przyszłości. Panicznie boi się on robaków, a pewnego dnia… Fabuły zdradzać nie będę. W każdym razie - jest to najlepszy i najzgrabniej zrealizowany odcinek.

Muzyka w filmie (jako całości) przywodzi na myśl Mechaniczną pomarańczę i idealnie komponuje się z obrazem. Gra aktorów jest co najwyżej na średnim poziomie. W jednym odcinku występuje Leslie Nielsen, ale z pewnością nie była to jego życiowa rola.

Wbrew zapowiedziom ekranizacja ta nie jest zbyt śmieszna, jednak pomimo upływu lat (film miał premierę w 1982 roku), obraz śmiało można obejrzeć. Na plus zasługują również starannie wykonane, animowane wstawki. Tworzą one w filmie iście komiksowy klimat.

18 czerwca 2010

Rekrutacja na studia

Zdjęcie ilustrujące tekst.

Jak co roku – dokładnie od roku – skorzystałem z elektronicznej rejestracji i zapisałem się na studia. Oczywiście tym razem również nie obyło się bez niespodziewanek. W tamtym roku zarejestrowałem się dosłownie w ostatniej chwili, natomiast teraz – na długo przed terminem – przeszedłem przez cały proces rejestracyjny, sprawdziłem dane do przelewu i… zorientowałem się, że zamiast wrocławskiego, to wybrałem Uniwersytet Warszawski. Dobrze, że spostrzegłem to teraz, bo miałbym długą drogę do szkoły. Dojazdy zaś – jak pokazało życie i studia na administracji – nie są moją najmocniejszą stroną.

Chociaż nie, to było trochę inaczej. Tam z dojeżdżaniem problem mieli niektórzy wykładowcy. W końcu mi też odechciało się – po kilku miesiącach – gnać do szkoły po to tylko, by pocałować klamkę. Ani ona ładna, ani czysta. Po kolejnych dwóch ktoś w końcu spostrzegł, że Aleksander nie uczęszcza na wykłady, a po następnym miesiącu to już sam, definitywnie zrezygnowałem.

Mam tylko nadzieję, że drugie podejście (Wrocław i inny kierunek) będzie owocniejsze.

POWIĄZANE TEKSTY:
Kultura w szkole

Pierwsze podanie złożone


16 czerwca 2010

mini przegląd internetu 12/2010: RPA 2010, Trójpak Szymona Majewskiego, Japończycy śpiewają po polsku, mistrzowski CeZik x 2, prośba o dziennik.

- mini przegląd internetu 12/2010 -


[mini przegląd nr 12]
Blog o mundialu 2010:
http://mundialeiro.blox.pl/ . Czyta się go fajnie i ponieważ Aleksander + piłka nie równa się niczemu, to mogę zareklamować. Dla dociekliwych: jego autorem jest Tomasz, który często wynajduje jakieś ciekawe linki do przeglądu.

Charytatywna aukcja Szymona Majewskiego:
http://www.allegro.pl/item1078371177_trojpak_szymona_majewskiego.html . Jeżeli któryś z Czytelników ją wygra, to proszę o komentarz. :D

Czy Japończycy śpiewają po polsku:
http://www.youtube.com/watch?v=kEh1txuZaj8 . Nawet jak nie, to można obejrzeć / posłuchać. [link nadesłany przez Tomasza]

Najnowszy film CeZika:
http://www.youtube.com/watch?v=mz83od-rIR0 . Jest to ktoś, kto uświadamia mi, że z gitary to mogę sobie co najwyżej zrobić doniczkę.

Kultowa Biała flaga w wykonaniu osoby z powyższego filmiku:
http://www.youtube.com/watch?v=mfo-Ztt-moY . Psuje mi ten link koncepcje pięciu linków / przegląd, ale naprawdę warto to obejrzeć.

Komiks związany z dziennikiem:
http://komixxy.pl/118352/Kolejna-prosba-o-dziennik . Jak go znalazłem, to wydawał mi się zabawny. Teraz mam wrażenie, że jest trochę… kartoflany.

13 czerwca 2010

Fotofony – odcinek pierwszy (koty, zalew, toaleta i inne).

Nigdy (chyba) nie wrzucałem na stronę zdjęć wykonanych telefonem ponieważ nie chciałem, aby pojedyncze zdjęcia stanowiły notki. Dzisiaj jednak wpadłem na pomysł stworzenia fotofonów, czyli zbioru takich właśnie zdjęć.

1. Wasyl z Kajetanem w czasie zimowego pikniku:

Wasyl z Kajetanem w czasie zimowego pikniku.


2. Wasyl bez Kajetana.

Wasyl bez Kajetana.


3. Złotoryjski zalew w czasie „remontu” 1.

Złotoryjski zalew w czasie „remontu” 1.


4. Złotoryjski zalew w czasie „remontu” 2.

Złotoryjski zalew w czasie „remontu” 2.


5. Toaleta znajdująca się na legnickim dworcu PKP, gdzie nawet za najprostsze czynności trzeba uiścić opłatę. Pilnują tego 3 osoby cisnące się za niewielką szybką.

Toaleta znajdująca się na legnickim dworcu PKP.


6. Śmieszna rejestracja.

Śmieszna rejestracja.


7. Tak, to naprawdę on!

Tak, to naprawdę on!


8. Wasyl z Rademenesem (albo i z Ramzesem).

Wasyl z Rademenesem (albo i z Ramzesem).


9. … rzeka.

… rzeka.


10. Rademenes na tle wiatraczka, o czym zresztą wspominałem w tekście mój poranek.

Rademenes na tle wiatraczka, o czym zresztą wspominałem w tekście mój poranek.

Co się dzieje w okolicy?

[zdjęcie do notki]


Prawie wszystkie z poniższych koncertów wynalazł Kacper, za co bardzo mu dziękuję. :) Występy w Lubinie podesłał Marek.
Kolorem oznaczyłem te imprezy, z których najprawdopodobniej wrzucę jakąś relację.

Bielawa

Strachy na Lachy – 27 sierpnia

Gdynia

The Dead Weather - 4 lipca

Jelenia Góra

Myslovitz - 10 lipca 20:30, rynek

Kliczków

Dżem – 14 sierpnia

Kłodzko

Łzy – 26 czerwca 21:00

Legnica

Kombii – 26 czerwca
Feel – 28 czerwca

Lubin

Grupa Operacyjna - 19 czerwca 17:00
O.S.T.R. - 19 czerwca 18:45
Hey - 19 czerwca - 21:00
Indios Bravos - 21 czerwca 17:45
Rivendel - 21 czerwca 19:45
Myslovitz - 21 czerwca 21:00

Lwówek Śląski

Myslovitz - 16 lipca - Agatowe Lato
Hey – 16-18 lipca - Agatowe Lato


Polkowice

Doda – 18 czerwca 21:00, Centrum Piknikowe ul. 3 maja
Rynkowski – 18 czerwca, Centrum Piknikowe, ul. 3 maja
Kult – 19 czerwca, Centrum Piknikowe ul. 3 maja
Myslovitz - 19 czerwca, Centrum Piknikowe ul. 3 maja
Hey – 20 czerwca, Centrum Piknikowe ul. 3 maja (?)
Coma - 28 sierpnia, sobota, Centrum Piknikowe ul. 3 maja

Świdnica

Nurth – 26 czerwca 19:00, boisko ul. Parkowa
Coma - 26 czerwca 20:30, boisko ul. Parkowa
TSA – 26 czerwca 22:30, boisko ul. Parkowa
Piasek – 27 czerwca 19:30, boisko ul. Parkowa

Świebodzice

Kult – 20 czerwca 20:45

12 czerwca 2010

Zaległy tekst ze środy: mój poranek.

Zdjęcie do tekstu.
6:58 – dzwoni budzik w telefonie…
7:02 – dzwoni drugi budzik w drugim telefonie.
7:04 – dzwoni trzeci budzik w pierwszym telefonie. Ten jest naprawdę szalony i po jakichś dwóch minutach udaje mi się je wszystkie wyłączyć (wydrzemkować). Zasypiam ponownie wbrew temu dziwnemu przeczuciu, że chyba nie powinienem…

Około godziny 7:30 dzwoni Agatka i pyta: wstałeś?
Nie wiem co się dzieje, więc odpowiadam w ciemno: pewnie!
Przez chwilę ogarniam sytuację, która nie przedstawia się zbyt kolorowo:

- zaraz będę spóźniony,
- auto wciąż mam w warsztacie,
- w domu nie ma nikogo, kto mógłby mnie podwieźć,
- Wasyl nie posiada prawa jazdy.

Dzwonie więc do Krzesimira.
- Hej stary! Podmnemiesz mie? – Bełkoczę, bo w międzyczasie znowu przyciągnęła mnie poduszka.
- Słucham?
- Podwieziesz mnie?
- Kiedy?
Pytania! Nawet te najprostsze są dla mnie z rana wyzwaniem.
- No… teraz!
- Dobra zaraz będę.

Przez te kilkanaście minut jakoś się ogarniam, po czym wychodzę przed dom i czekam. Rademenes leży wpatrzony w wiatraczek, a Wasyl ma kleszcza wielkości mentosa. Chcę wrócić do domu po pęsetę i go wyjąć, ale nadjeżdża Krzesimir. Lecę więc do auta z nadzieją, że Wasyl nie zostanie zjedzony...

***


8:10 – wchodzę na moment* do banku. Ludzie! Dlaczego wy wszyscy nie korzystacie z mBanku!? No chyba, że korzystacie, a tutaj przyszliście jedynie tworzyć sztuczny tłum. Dla hecy. Stoję i czekam, czekam i stoję. W końcu woła mnie pan do kasy numer 3.

- Dzień dobry – zaczynam – chciałem zapytać, czy są już monety dwuzłotowe z okazji setnej rocznicy harcerstwa?
- A były, były. Proszę zapytać w kasie obok.
Wracam grzecznie do kolejki. W końcu zwolniła się dwójka.
- Dzień dobry – zaczynam ponownie – chciałem zapytać, czy są już może monety dwuzłotowe z okazji setnej rocznicy harcerstwa?
- Tak, ale proszę zobaczyć w kasie obok.
Wydedukowałem, że chodzi o jedynkę. Wracam do kolejki i czekam cierpliwie.
- Dzień dobry! – rzucam pewnie (mam już niejaką wprawę) – są może jakieś nowe monety dwuzłotowe?
- Dzień dobry. Tak, mamy te z harcerstwem.
- To ja wezmę.

W tym miejscu skróciłem tekst, bo skoro dzisiaj jest już piątek, to wałkowanie minionej środy nie ma większego sensu. W każdym razie jeżeli ktoś chciałby wiedzieć, czy dwuzłotówki są dostępne – nie ma, gdyż wziąłem wszystkie. W sumie to i tak mnie ubiegli.

* - oczywiście tylko teoretycznie trwa to „moment”.

POWIĄZANE TEKSTY:
Całkiem inna środa z ubiegłego roku.

8 czerwca 2010

mini przegląd internetu 11/2010: jak zmieniało się logo Batmana, motyw muzyczny z Tetrisa, telewizyjny de motywator, The Gift Carla Erika Rinscha i instrument The Hang.

- mini przegląd internetu 11/2010 -


[obrazek]


Jak zmieniało się logo Batmana:
http://www.joemonster.org/filmy/14971/Ewolucja_logo_Batmana . Na pewno niewiele osób w ogóle to zauważyło.

Motyw muzyczny z Tetrisa w naprawdę oryginalnym wykonaniu.
http://www.youtube.com/watch?v=GkDBlEvfbgg . Utwór ten zatytułowany jest Korobeiniki.

Jak działa telewizja:
http://demotywatory.pl/1709644/Prosze-cos-powiedziec . Telewizyjny demotywator.

The Gift (autor: Carl Erik Rinsch):
http://www.youtube.com/watch?v=XOZkLIwbRrw . Kolejna genialna reklama telewizorów Philipsa.

Piosenka zagrana na The Hang, czyli specjalnych „patelniach”:
http://www.youtube.com/watch?v=UNJswfXKJ3s . Jest utwór Fanfare.

Koralina i tajemnicze drzwi we wtorkowej Gazecie Wyborczej!

Okładka filmu

W jutrzejszej gazecie jako dodatek (w cenie 9,99 8,99 zł) zostanie dołączony świetny film animowany - Koralina i tajemnicze drzwi. Kto nie wie o czym mowa, powinien bez zastanowienia zakupić jutro tę pozycję, gdyż jest to naprawdę doskonała produkcja. Zrealizowano ją metodą poklatkową, tak więc niegłupie jest porównanie tego filmu do kultowego Miasteczka Halloween. Zwłaszcza, że… oba wyreżyserował Henry Selick.

Minusem tego wydania jest opakowanie – zwykła, tekturowa koperta. Osoby dbające o domową filmotekę mogą więc poczuć pewien dyskomfort, ale produkt właściwy (czyli baja) na pewno im to wynagrodzi. Radość z seansu gwarantowana, chociaż znaku jakości nie dałem. Wtedy chyba jeszcze ich nie przyznawałem. :)

Na koniec taka mała uwaga: wydaje mi się, że film ten nie jest bajką dla młodszych dzieci. Mi przynajmniej lekko wypaczyłby umysł, gdybym obejrzał go powiedzmy w wieku pięciu – sześciu lat. W każdym razie - bałbym się guzików…

Oficjalny zwiastun filmu:

[youtube = http://www.youtube.com/watch?v=LO3n67BQvh0]

POWIĄZANE TEKSTY:
Durne reklamy, Koralina i tajemnicze drzwi.

7 czerwca 2010

Długi, upalny weekend… w rzeczywistości wcale nie taki długi.

Klepsydra


Długi weekend przeleciał mi z prędkością… niezwykle prędką. Jeszcze się do końca nie rozbudziłem, patrzę – a tu już niedziela! Tyle dobrego, że przynajmniej się wysypiałem, bo jeżeli miałbym powiedzieć, iż czas wolny spędziłem jakoś wartościowo – musiałbym skłamać. Jakoś mnie wysoka temperatura (ta na dworze, nie we mnie) zniechęca do działania.

Miałem skończyć 2 książki, a posunąłem się jedynie o parę rozdziałów. No trudno – niedługo przecież wakacje. Co do książek to zaraz posunę się jeszcze kawałek, ale coś mi mówi, że odcinek Z Archiwum X wygra z literaturą. Jak skończę oglądać cały sezon, to wrzucę tu opis odcinków lub coś w tym stylu.

Zmieniłem nieco formę nowych tekstów na stronie. Czy na lepsze – to się dopiero okaże. Po prawej stronie dodałem bajer w postaci losowego postu. Taki prezent dla wytrwałych czytelników.

Na koniec o moim zastanawianiu się. Myślałem dzisiaj nad tym, czy 600 złotych (słownie: sześćset) (sic!) wpisowego do pewnej wrocławskiej szkoły to nie jest lekkie przegięcie (przysłowiowej pały). Agatka mówi, że nie, bowiem niektóre prywatne uczelnie tak mają.

Ja się jednak pytam – 600 zł za to, że ktoś przepisze nasze dane do komputera i odeśle nam później list z informacją o przyjęciu / nieprzyjęciu do szkoły? No bez jaj!

5 czerwca 2010

Co mnie kręci, co mnie podnieca – sam o sobie, nie tylko dla siebie.

Zdjęcie ilustrujące notkę.


Parafraza tytułu tego wyjątkowo udanego filmu Woody Allena doskonale nadaje się na temat dzisiejszej notki. Oczywiście nie będzie tu żadnych intymnych szczegółów, jednak wiele osób na swoich blogach zamieszcza zestawienia w podobnym stylu, a ponieważ nigdy czegoś takiego nie publikowałem…

Zrobię to teraz!

Muzyka.
Interesuję się muzyką i słucham wielu zespołów, jednak najbardziej lubię te w których udziela się Jack White. Szaleję więc na punkcie The White Stripes, The Dead Weather i The Raconteurs (chociaż za nimi dużo mniej). Warto przy tym zauważyć, że przynajmniej w przypadku tych zespołów nie zapomniano o często pogardzanym w nazwach „the”.

Książki.
Stephen King – jeżeli to nazwisko (oraz imię) znajdzie się na jakiejś książce, to kupię i przeczytam (a w skrajnych przypadkach: wypożyczę i przeczytam) wszystko. Dosłownie – nawet takie niewypały, jak na przykład Gra Geralda.

Kino.
Gdybym miał więcej wolnego czasu, to filmy mógłbym oglądać na okrągło. A może i nie, bo chyba bym w końcu na ekran musiał patrzeć przez lornetkę. W każdym razie – podziwiam twórczość braci Wachowskich, Tima Burtona i jeszcze kilku innych reżyserów, jednak najbardziej kręcą mnie... filmy Quentina Tarantino.

Aktorka/aktor.
Johnny Depp i nic dodać, nic ująć. Jeżeli chodzi o płeć piękną – ciężko mi się zdecydować. Powiedzmy: Sylvia Kristel, Jennifer Aniston lub Penélope Cruz. Któraś z nich.


POWIĄZANE TEKSTY:
Matura – angielski, Urge Overkill, Gra Geralda.
Bękarty wojny, naprawa wiatraczka, zdjęcia z pleneru.
Grindhouse – trailery.
Big Fish, Ulmaster i ogłoszenie specjalne.

1 czerwca 2010

mini przegląd internetu 10/2010: szalony rockman, krótki film o tym, w jaki sposób jesteśmy okradani przez państwo; komiks Gates & Jobs, animacja Davida Weinsteina - Azureus Rising oraz transkrypcja rozmów załogi Tu-154M.

- mini przegląd internetu 10/2010 -


Przegląd internetu 10/2010


Jeden z najśmieszniejszych komiksów:
http://komixxy.pl/82370/Grajek . Przynajmniej moim zdaniem.

Filmik o tym, jak okrada nas państwo:
http://www.wykop.pl/link/376935/koszta-pracy-w-polsce/ . Autor tego posta w żaden sposób nie namawia do głosowania na pokazanego w końcówce kandydata. Filmik jednak daje do myślenia i dlatego się tu znalazł. Źródło: wykop.pl

Kolejny komiks z serii Gates & Jobs:
http://komixxy.pl/84484/Sknerus . Bez spoilera* .

David Weinstein - Azureus Rising:
http://www.youtube.com/watch?v=agk2svo7svI . Animacja zrobiona (ponoć) w wolnych chwilach, która otworzyła jej autorowi drogę do Hollywood. Źródło: filmweb.pl

***

Transkrypcja rozmów załogi Tu-154M:
http://www.premier.gov.pl/files/news/download/20100601085407739.pdf . Jedyna rzecz związana z tą tragedią, która pojawiła się na mojej stronie. Dokument wart przeczytania.


* - link podesłany przez Tomasza :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Najlepsza strona o popkulturze