No i po koncercie (jak to zwykle bywa). Występ – choć wg mnie w miarę dobry, przez niektórych skrytykowany został, tak więc się nie wypowiem. W któryś dzień może fragment jakiś wrzucę, to kto chce, to sam oceni. Przyznam jednak, że przester to jeszcze nigdy tak dennie nie brzmiał jak dzisiaj. No i nagłośnienie trochę siadało, ale to w sumie moja wina, gdyż zamiast wyskoczyć z 100-ką, zabrałem pocket-piec…
Co do krytyki, to nie widzę związku z muzyką w określeniu mnie pryszczatym gimnazjalistą, choć trądzik jeszcze mnie trzyma (gimnazjum jednak ukończyłem, a nawet LO, nie chwaląc się. W przeciwieństwie do niektórych).
Opiekę nad psem zakończyliśmy i nie zaprzeczę, że przywiązaliśmy się do niego. Swoją drogą, jak go dzisiaj wyprowadzaliśmy, wraz z 3mt3 (który to koncert nasz zaliczył na dwa baty – filmował jaki fotografował:D ) to pod krzyżem spotkaliśmy… konia. Takiego dużego i żywego.
Dział Galeria na stronie zaktualizowany kilkoma zdjęciami z dnia dzisiejszego (zdjęcia w albumie: koncert - zakończenie lata wykonał 3mt3).
No i to raczej wszystko.
31 sierpnia 2009
30 sierpnia 2009
Niedzielny koncert The Twice.
Dzisiaj, o godzinie 18:00 (albo parę minut po;) ) wystąpimy nad złotoryjskim zalewem. Serdecznie zapraszamy!
Etykiety:
internet
28 sierpnia 2009
Nowe Echo Złotoryi, przygotowania do koncertu i American McGee's Alice.
Dopiero dzisiaj zapoznałem się z nowym numerem miesięcznika Echo Złotoryi. Czytam, czytam i aż mnie skręciło. No dobra, może i nie, aczkolwiek do artykułu zatytułowanego Nie jestem komunistą (druga i trzecia strona gazety) musiałem dodać komentarz. Ponieważ jednak z komentarzami i ich akceptacją różnie bywa;), zamieszczę go też tu, tak na wszelki wypadek.
Treść komentarza:
„Czytam właśnie wywiad Pani Iwony Pawłowskiej, z Panem, który – choć nie jest komunistą, to lubi latać w zomowskich wdziankach i irytuje mnie jedna rzecz. „Naszą specjalnością jest między innymi konkurs internetowy wiedzy o Złotoryi”. No tak, specjalność jak kijem w oko. Ongiś, gdy zostałem zaproszony na wręczenie nagród z II etapu konkursu, chciałem się umówić na inny termin, gdyż akurat przebywałem w Anglii, niestety – odpowiedzi nigdy nie otrzymałem. Ostatnio zaś zorganizowano III etap i to już jest porażka na całej linii.
Fragment regulaminu konkursu:
„Konkurs przeprowadzony zostanie w trzech etapach:
I etap – 23 marca 2009r – 5 kwietnia 2009r.
II etap – 6 kwietnia 2009r. – 19 kwietnia 2009r.
III etap – 20 kwietnia 2009r. – 3 maja 2008r.”
oraz wyników cząstkowych: „Ostateczne wyniki po sprawdzeniu odpowiedzi nadesłanych na III etap zostaną opublikowane do 14 maja na naszej stronie.”
Oczywiście, może i się czepiam, jednak u mnie jest już 28 sierpnia, a wyników wciąż nie ma. Nie chodzi już o nagrody czy coś, tylko o robienie ludzi w… powiedzmy w buraka i zawracanie głowy lewymi i niedorobionymi konkursami.
Pozdrawiam,
Aleksander Bielecki.”
KONIEC.
Tutaj zaś zrzut ekranu z mym komentarzem na stronie tmzz.pl oraz dowód, iż mam rację z tymi datami (albowiem z treścią na stronach też czasami różnie bywa^^).
Przygotowujemy się do występu, a jak! Gdybym tylko znał jego godzinę…
American McGee's Alice jest grą tak wspaniałą, że aż brak mi słów, by ją opisać. Może trochę za bardzo ryje umysł, ale dodaje jej to smaku:).
Skoro już tak się rozpisałem o konkursach, mam zaszczyt:) wstępnie ogłosić kolejny konkurs na www.otoforum.eu, które to w przeciwieństwie do niektórych stron, swe konkursy przeprowadza prawidłowo a nagrody z poprzedniego wysłało. Link do konkursu - TU.
Treść komentarza:
„Czytam właśnie wywiad Pani Iwony Pawłowskiej, z Panem, który – choć nie jest komunistą, to lubi latać w zomowskich wdziankach i irytuje mnie jedna rzecz. „Naszą specjalnością jest między innymi konkurs internetowy wiedzy o Złotoryi”. No tak, specjalność jak kijem w oko. Ongiś, gdy zostałem zaproszony na wręczenie nagród z II etapu konkursu, chciałem się umówić na inny termin, gdyż akurat przebywałem w Anglii, niestety – odpowiedzi nigdy nie otrzymałem. Ostatnio zaś zorganizowano III etap i to już jest porażka na całej linii.
Fragment regulaminu konkursu:
„Konkurs przeprowadzony zostanie w trzech etapach:
I etap – 23 marca 2009r – 5 kwietnia 2009r.
II etap – 6 kwietnia 2009r. – 19 kwietnia 2009r.
III etap – 20 kwietnia 2009r. – 3 maja 2008r.”
oraz wyników cząstkowych: „Ostateczne wyniki po sprawdzeniu odpowiedzi nadesłanych na III etap zostaną opublikowane do 14 maja na naszej stronie.”
Oczywiście, może i się czepiam, jednak u mnie jest już 28 sierpnia, a wyników wciąż nie ma. Nie chodzi już o nagrody czy coś, tylko o robienie ludzi w… powiedzmy w buraka i zawracanie głowy lewymi i niedorobionymi konkursami.
Pozdrawiam,
Aleksander Bielecki.”
KONIEC.
Tutaj zaś zrzut ekranu z mym komentarzem na stronie tmzz.pl oraz dowód, iż mam rację z tymi datami (albowiem z treścią na stronach też czasami różnie bywa^^).
Przygotowujemy się do występu, a jak! Gdybym tylko znał jego godzinę…
American McGee's Alice jest grą tak wspaniałą, że aż brak mi słów, by ją opisać. Może trochę za bardzo ryje umysł, ale dodaje jej to smaku:).
Skoro już tak się rozpisałem o konkursach, mam zaszczyt:) wstępnie ogłosić kolejny konkurs na www.otoforum.eu, które to w przeciwieństwie do niektórych stron, swe konkursy przeprowadza prawidłowo a nagrody z poprzedniego wysłało. Link do konkursu - TU.
27 sierpnia 2009
Mariachi, Historia Lisey, Heath Ledger.
Muszę w końcu skończyć Pielgrzyma, bo ciągnie mi się jak nie wiem. Zacznę – dzisiaj lub jutro - Historię Lisey, którą to sprezentowała mi ma luba:). Oglądałem program o mariachich – kiedyś wyjadę do nich, do Meksyku na praktyki. Biorę się zaraz za Nieustraszonych Braci Grimm, w których to występuje genialny (to się okaże, w każdym razie w Batmanie grał wspaniale) Heath Ledger.
26 sierpnia 2009
Wypoczynek z Agatką.
Jak w temacie, toteż dzisiaj bez notki.
Stres przed niedzielnym występem rośnie, chociaż mam nadzieję, że mnie nie przerośnie:).
Stres przed niedzielnym występem rośnie, chociaż mam nadzieję, że mnie nie przerośnie:).
24 sierpnia 2009
Medytacje, Alicja, The Raconteurs, zakończenie lata + koncert The Twice!
Medytacje nie są dla mnie, za bardzo schizująco jest później. Obejrzę dzisiaj Alicję w krainie czarów (Nicka Willinga), będzie to umileniem czekania na wersję Burtona:). W ramach poszerzania horyzontów i poznawania nowych autorów, nabyłem dzisiaj książkę Ostatni z wielkich. Nie mam pojęcia co to jest. Utwór Steady As She Goes zespołu The Raconteurs, już trzeci dzień nie daje mi spokoju... Natomiast w kategorii Tam mnie znajdziesz dodałem link do mojego blipa, którego to zarzekałem się, że nigdy nie założę. No nie wyszło;).
Ponieważ nie mogę znaleźć w Internecie plakatu na zakończenie lata, poniżej jego zdjęcie:

Ponieważ nie mogę znaleźć w Internecie plakatu na zakończenie lata, poniżej jego zdjęcie:

Zapraszam szczególnie na występ The Twice.
Etykiety:
film,
fotografia,
internet,
muzyka,
znak jakości
22 sierpnia 2009
Drugi post tego samego dnia, czyli fragment rozmowy z prezesem Astrum.
Od dawna nie dodawałem dwóch notek tego samego dnia, ale dzisiaj po prostu muszę to zrobić.
Niejaki pan Lech Tkaczyk jest prezesem wydawnictwa Astrum, toteż wysłałem do niego jedno z opowiadań, które to podpisałem imieniem i nazwiskiem. Kiedy pan prezes dowiedział się, po co mu to wysłałem (nie żeby sam na to wpadł, spytał mnie mailem) – odpisał:
„witam proszę ze mnie nie żartować, ja nie jestem redaktorem od ocen, by się wczytać w tekst, trzeba poświęcić mu czas, a czas, to pieniądze, stąd oceny są płatne. 300 zł od tekstu, no i listy się podpisuje”. Tak! Żeby ktoś z wydawnictwa, o którym nawet prawie nikt nie słyszał spojrzał na nasz tekst, trzeba mu wyłożyć pod mordę 300 zł. Na moją odpowiedź:
„A zdania zaczyna z wielkiej litery. A na końcu daje kropkę. A list był podpisany”, odpowiedział również: „grafomanów takich jak ty rozszyfrowujemy szybko, stąd olewanie takich tekstów, co łatwo w sieci będąc anonimowym pyszczyć jak niedouczony matoł? można by cię hakersko w parę minut znaleźć na IP,ale nie chce mi się, może przyjedź do nas do firmy, popatrz mi w oczy i przeczytaj te swoje wypociny, wcześniej wpłacając 300 zł (bla bla bla, bla bla bla)”.
Następnie otrzymałem wiadomość, w której pan Lechu w 74 wierszach tekstu prawdopodobnie hackersko odkrył moje IP… Ostatnia wiadomość z przed kilku minut brzmiała: „matołku obielecki nie pisz opowiadań, bo to bzdety,”. No cóż… są ludzie i kabany.
Na koniec zagadka. Dlaczego pan Lechu jest taki zakompleksiony i próbuje poznać przyjaciela?
Odpowiedź: nie wiem.
Oczywiście, nie twierdzę że owe opowiadanie było jakieś genialne czy coś, jednak ktoś kto zgrywa prezesa (a nawet jest jako takowy zapisany na stronie wydawnictwa), powinien posiadać chociaż podstawy kultury. A może ja się po prostu czepiam?
Niejaki pan Lech Tkaczyk jest prezesem wydawnictwa Astrum, toteż wysłałem do niego jedno z opowiadań, które to podpisałem imieniem i nazwiskiem. Kiedy pan prezes dowiedział się, po co mu to wysłałem (nie żeby sam na to wpadł, spytał mnie mailem) – odpisał:
„witam proszę ze mnie nie żartować, ja nie jestem redaktorem od ocen, by się wczytać w tekst, trzeba poświęcić mu czas, a czas, to pieniądze, stąd oceny są płatne. 300 zł od tekstu, no i listy się podpisuje”. Tak! Żeby ktoś z wydawnictwa, o którym nawet prawie nikt nie słyszał spojrzał na nasz tekst, trzeba mu wyłożyć pod mordę 300 zł. Na moją odpowiedź:
„A zdania zaczyna z wielkiej litery. A na końcu daje kropkę. A list był podpisany”, odpowiedział również: „grafomanów takich jak ty rozszyfrowujemy szybko, stąd olewanie takich tekstów, co łatwo w sieci będąc anonimowym pyszczyć jak niedouczony matoł? można by cię hakersko w parę minut znaleźć na IP,ale nie chce mi się, może przyjedź do nas do firmy, popatrz mi w oczy i przeczytaj te swoje wypociny, wcześniej wpłacając 300 zł (bla bla bla, bla bla bla)”.
Następnie otrzymałem wiadomość, w której pan Lechu w 74 wierszach tekstu prawdopodobnie hackersko odkrył moje IP… Ostatnia wiadomość z przed kilku minut brzmiała: „matołku obielecki nie pisz opowiadań, bo to bzdety,”. No cóż… są ludzie i kabany.
Na koniec zagadka. Dlaczego pan Lechu jest taki zakompleksiony i próbuje poznać przyjaciela?
Odpowiedź: nie wiem.
Oczywiście, nie twierdzę że owe opowiadanie było jakieś genialne czy coś, jednak ktoś kto zgrywa prezesa (a nawet jest jako takowy zapisany na stronie wydawnictwa), powinien posiadać chociaż podstawy kultury. A może ja się po prostu czepiam?
Etykiety:
film
High School Musical, film o The White Stripes?, Obcy, nowy profil na myspace, Agatka.
Ponieważ chcę nadrobić oglądanie filmów, ponownie brnę przez całą sagę Obcego (swoją drogą, jest jeszcze w kioskach fajne wydanie drugiej części sagi za 10 zł). Mimo upływu lat, podoba mi się jak nie wiem co.
Jako że nie można krytykować czegoś, czego się nie widziało (a także przez to, że odtwórca głównej roli został gdzieś zapowiedziany jako nowy Bruce Willis (sic!), obejrzałem dzisiaj High School Musical. No cóż, obraz nie dla mnie i tyle.
Ponoć we wrześniu ma się ukazać jakiś film o The White Stripes (nie wiem, może chodzi o kompilację nagrań z tras koncertowych?) Premiera zapowiedziana jest na 18 września 2009 r., podczas festiwalu filmowego w Toronto (źródło: www.whitestripes.com).
Na stronie małe zmiany, głównie w linkach (dział inne linki). Zapraszam do zapoznania się z jego zawartością;).
Na naszym The Twice’owym megatotalu, pojawiła się nowa piosenka (w wersji koncertowej). Link do strony – tutaj. Odświeżyliśmy też swój profil na myspace: www.myspace.com/thetwicepl .
Zaś na stronie Agatki – nowa notka z nowym zdjęciem:).
Jako że nie można krytykować czegoś, czego się nie widziało (a także przez to, że odtwórca głównej roli został gdzieś zapowiedziany jako nowy Bruce Willis (sic!), obejrzałem dzisiaj High School Musical. No cóż, obraz nie dla mnie i tyle.
Ponoć we wrześniu ma się ukazać jakiś film o The White Stripes (nie wiem, może chodzi o kompilację nagrań z tras koncertowych?) Premiera zapowiedziana jest na 18 września 2009 r., podczas festiwalu filmowego w Toronto (źródło: www.whitestripes.com).
Na stronie małe zmiany, głównie w linkach (dział inne linki). Zapraszam do zapoznania się z jego zawartością;).
Na naszym The Twice’owym megatotalu, pojawiła się nowa piosenka (w wersji koncertowej). Link do strony – tutaj. Odświeżyliśmy też swój profil na myspace: www.myspace.com/thetwicepl .
Zaś na stronie Agatki – nowa notka z nowym zdjęciem:).
Etykiety:
fotografia,
internet,
iPod,
muzyka,
o stronie
20 sierpnia 2009
Miało być bez notki, lecz powstrzymać się nie mogę.
Gdzieś kiedyś przeczytałem, że dawniej – kiedy pionierzy publikowania w Internecie przecierali pierwsze, informatyczne szlaki, strona internetowa zawierała niewielką reklamę i artykuł właściwy, mieszczący się na jednej – góra dwóch stronach. Wraz z rozwojem Internetu, liczba reklam wzrastała, a tekst zajmował coraz więcej stron (gdyż większość strony stanowiły owe reklamy). No i co? No i to, że jest to prawdą. Oto screen z podziału stron pewnego artykułu na stronie gazety wyborczej. Ot, postęp…
Etykiety:
film
19 sierpnia 2009
Egzorcyzmy, koncert – Grodziec , śmieszny filmik.
Żeby sobie uprzyjemnić lekturę Pielgrzyma, zacząłem w międzyczasie czytać Egzorcyzmy. Obowiązkowa pozycja dla każdego;).
Pracujemy nad trzema nowymi piosenkami – pod koniec miesiąca się okaże, czy nam wyszły.
Poniżej link do nagrania z 16 sierpnia ‘09 (zamek Grodziec). W końcu;).
http://www.thetwice.pl/2009/07/multimedia.html
Trafiłem dzisiaj na śmieszny filmik dla każdego kierowcy. Link TU.
Pracujemy nad trzema nowymi piosenkami – pod koniec miesiąca się okaże, czy nam wyszły.
Poniżej link do nagrania z 16 sierpnia ‘09 (zamek Grodziec). W końcu;).
http://www.thetwice.pl/2009/07/multimedia.html
Trafiłem dzisiaj na śmieszny filmik dla każdego kierowcy. Link TU.
Etykiety:
film,
internet,
znak jakości
Poprawiona galeria i niedosyt filmów.
Wczoraj były małe problemy ze stroną, jednak już wszystko jest ok. Wspomniana galeria z koncertu dostępna w dziale Galeria bądź na stronie www.thetwice.pl. Teraz już tak na pewno:).
Nagranie z koncertu będzie dopiero jutro, gdyż po 3 próbach, kiedy w końcu udało mi się przesłać je na youtube - zostało odrzucone, gdyż… trwa więcej niż 3 minuty. No trudno, jutro plik podzielę.
Dawno nie obejrzałem żadnego filmu i mi z tym źle. Jednak na oglądanie nie mam dzisiaj sił. Zresztą, pobolewa mnie oko. Słucham Armstronga i zbieram się do spania.
W kategorii "Warto zobaczyć" dodałem link do naszej zespołowej strony, oraz do foto-bloga Agatki, który to znowu zareklamuję. Oto on: www.agatkah.blogspot.com.
Nagranie z koncertu będzie dopiero jutro, gdyż po 3 próbach, kiedy w końcu udało mi się przesłać je na youtube - zostało odrzucone, gdyż… trwa więcej niż 3 minuty. No trudno, jutro plik podzielę.
Dawno nie obejrzałem żadnego filmu i mi z tym źle. Jednak na oglądanie nie mam dzisiaj sił. Zresztą, pobolewa mnie oko. Słucham Armstronga i zbieram się do spania.
W kategorii "Warto zobaczyć" dodałem link do naszej zespołowej strony, oraz do foto-bloga Agatki, który to znowu zareklamuję. Oto on: www.agatkah.blogspot.com.
17 sierpnia 2009
Galeria z występu na Grodźcu, Pielgrzym P. Coelho.
No i po koncercie:). Dziękujemy przybyłym. W dziale galeria – zdjęcia z występu (autorstwa Pawła Bieleckiego). Wieczorem, na www.thetwice.pl dostępne będzie również nagranie z koncertu (filmował 3mt3).
Prawdopodobnie pod koniec miesiąca wystąpimy nad złotoryjskim zalewem. Nie chcę jednak zapeszać.
Czytam Pielgrzyma P. Coelho i męczę się przy tym niemiłosiernie. Jakaś niemrawa ta książka… Ogarnąłem trochę pokój a zaraz zabiorę się za odkurzanie.
Jakiś taki padnięty po wczorajszym dniu jestem.
Prawdopodobnie pod koniec miesiąca wystąpimy nad złotoryjskim zalewem. Nie chcę jednak zapeszać.
Czytam Pielgrzyma P. Coelho i męczę się przy tym niemiłosiernie. Jakaś niemrawa ta książka… Ogarnąłem trochę pokój a zaraz zabiorę się za odkurzanie.
Jakiś taki padnięty po wczorajszym dniu jestem.
14 sierpnia 2009
Tada!
Lepszego tytułu nie mam siły wymyśleć. Padam na twarz i czołgam się pod dywan. Jednak tak super wakacji, to nigdy nie przeżyłem:).
Do pewnych miejsc czasami wracamy, chociaż pozornie tacy sami – jesteśmy całkiem inni. Albo częściowo, w każdym razie na pewno zmienieni.
Nad jeziorem Głębokim croco-kajaki wciąż egzystują, toteż polecam (trzeba o nie zapytać w wypożyczalni).
Jak zauważyła Agatka, z 60% muzyki jaka leci w radio, bazuje na wcześniejszych utworach. Beznadzieja totalna moim zdaniem.
W niedzielę, 16 sierpnia po godzinie 15:00 na zamku Grodziec niedaleko Złotoryi, wystąpi The Twice. Serdecznie zapraszamy:).
Tak z innej beczki, to jakoś się taki samotny czuję w pokoju swym, kiedy dziewczę me - hen daleko ode mnie...
Do pewnych miejsc czasami wracamy, chociaż pozornie tacy sami – jesteśmy całkiem inni. Albo częściowo, w każdym razie na pewno zmienieni.
Nad jeziorem Głębokim croco-kajaki wciąż egzystują, toteż polecam (trzeba o nie zapytać w wypożyczalni).
Jak zauważyła Agatka, z 60% muzyki jaka leci w radio, bazuje na wcześniejszych utworach. Beznadzieja totalna moim zdaniem.
W niedzielę, 16 sierpnia po godzinie 15:00 na zamku Grodziec niedaleko Złotoryi, wystąpi The Twice. Serdecznie zapraszamy:).
Tak z innej beczki, to jakoś się taki samotny czuję w pokoju swym, kiedy dziewczę me - hen daleko ode mnie...
Etykiety:
internet
7 sierpnia 2009
Chwilowa nieobecność, czyli przerwa w pisaniu…
Ponieważ chwilowo wybywam, tak więc do środy lub czwartku zapanuje tu zastój. Później oczywiście pisanie będzie kontynuowane, więc za bardzo nie odchodźcie od swych odbiorników :D.
Według mnie, warto żeby każdy zapoznał się z zawartością tej strony: www.stopcodex.pl . Lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć. Jeżeli zaś ktoś jest pasjonatem Internetu, polecam cykl Wojna przeglądarek, dostępny TU.
Według mnie, warto żeby każdy zapoznał się z zawartością tej strony: www.stopcodex.pl . Lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć. Jeżeli zaś ktoś jest pasjonatem Internetu, polecam cykl Wojna przeglądarek, dostępny TU.
6 sierpnia 2009
Dzień wczorajszy: Rokitnica, Wrogowie publiczni i KFC.
Wczoraj, wraz z ukochaną zrobiliśmy mini plener fotograficzny, w okolicach Rokitnicy. Wszystko było super, po za faktem, że nie wyczyściłem karty pamięci i prawie żadnych zdjęć nie mogliśmy zrobić… Zdarza się;).
Wieczorem – spontanicznie i bez namysłu – wraz z Hubertem i Pawłem odwiedziliśmy legnicki przybytek kulturalny, zwany Heliosem. Muszę przyznać, że coraz bardziej podoba mi się to kino – jedynym minusem było to, że znowu jakieś korki siedziały niedaleko nas. Na szczęście, była ich kupa, toteż gdy jeden śmiał się przez kilka minut, pozostali mogli mu później wytłumaczyć, co właściwie się działo na ekranie. Plusy przyjaźni.
Film ciekawy (Wrogowie publiczni). Chociaż, bardziej podobał mi się Blow (w obu występuje Johnny D.). Jak ktoś jednak napisał o Wrogach..., „w filmie słychać osobny dźwięk dla każdego wystrzeliwanego naboju”. Jest to prawdą oraz wielkim plusem.
Tym, co mnie zabolało (mówiłem że o tym napiszę;) było złodziejstwo w biały dzień (a właściwie w ciemny wieczór) – otóż puszka 7Up’a w KFC kosztuje... 4 zł. Toż to zdzierstwo! Już u nietopery pani w szkolnym sklepiku było taniej.
Bym zapomniał – pozdrowiona dla ukochanej mej pięknej, Huberta i Pawła (zwracam uwagę na pogrubiony przecinek, żeby nikt nie pomyślał, że go tam nie ma).
Wieczorem – spontanicznie i bez namysłu – wraz z Hubertem i Pawłem odwiedziliśmy legnicki przybytek kulturalny, zwany Heliosem. Muszę przyznać, że coraz bardziej podoba mi się to kino – jedynym minusem było to, że znowu jakieś korki siedziały niedaleko nas. Na szczęście, była ich kupa, toteż gdy jeden śmiał się przez kilka minut, pozostali mogli mu później wytłumaczyć, co właściwie się działo na ekranie. Plusy przyjaźni.
Film ciekawy (Wrogowie publiczni). Chociaż, bardziej podobał mi się Blow (w obu występuje Johnny D.). Jak ktoś jednak napisał o Wrogach..., „w filmie słychać osobny dźwięk dla każdego wystrzeliwanego naboju”. Jest to prawdą oraz wielkim plusem.
Tym, co mnie zabolało (mówiłem że o tym napiszę;) było złodziejstwo w biały dzień (a właściwie w ciemny wieczór) – otóż puszka 7Up’a w KFC kosztuje... 4 zł. Toż to zdzierstwo! Już u nietopery pani w szkolnym sklepiku było taniej.
Bym zapomniał – pozdrowiona dla ukochanej mej pięknej, Huberta i Pawła (zwracam uwagę na pogrubiony przecinek, żeby nikt nie pomyślał, że go tam nie ma).
5 sierpnia 2009
Oficjalna strona The Twice, Buszujący w zbożu, Upiór w operze.
Oficjalna strona zespołu The Twice ruszyła! Teoretycznie, to ruszyła już tydzień temu, jednak do dzisiaj były problemy z domeną. Ale już wszystko w porządku, tak więc zapraszam do odwiedzenia: www.thetwice.pl :). Swoją drogą, nasz Listopad nabiera rumieńców. Oraz jaj, jeżeli można tak powiedzieć o piosence.
Czytam Buszującego w zbożu, jestem już w połowie i chociaż książka bardzo mi się spodobała, nie załapałem jeszcze jej kultowości i genialności...
Dodałem w końcu zaległą galerię z wrocławskiego występu Expensive – zainteresowani niech wybaczą zwłokę. Zdjęcia w dziale galeria, lub bezpośrednio pod tym adresem: http://url.otoforum.eu/19 .
Niemal zapomniałem – razem z najnowszym wydaniem Machiny, za niecałe 10 zł. otrzymujemy Upiora w operze, na którego określenie fenomenalny to za mało. Przynajmniej według mnie.
Czytam Buszującego w zbożu, jestem już w połowie i chociaż książka bardzo mi się spodobała, nie załapałem jeszcze jej kultowości i genialności...
Dodałem w końcu zaległą galerię z wrocławskiego występu Expensive – zainteresowani niech wybaczą zwłokę. Zdjęcia w dziale galeria, lub bezpośrednio pod tym adresem: http://url.otoforum.eu/19 .
Niemal zapomniałem – razem z najnowszym wydaniem Machiny, za niecałe 10 zł. otrzymujemy Upiora w operze, na którego określenie fenomenalny to za mało. Przynajmniej według mnie.
3 sierpnia 2009
Oto jestem, otoforum, koncert Expensive.
Oto jestem, po nieplanowanej przerwie. Oto jestem – prawie jak oto forum;). Nie było mnie, gdyż: najpierw, w piątek spontanicznie i znienacka, popędziłem do Wrocławia na koncert rodzimego zespołu Expensive. Fotografowałem. Zdjęcia wrzucę jutro.
Następnie, od soboty do dzisiaj nie miałem Internetu. Tak po prostu.
Wymyśliłem, że gdybym używał na stronie słów typu: afazja czy indagować, moje wpisy miałyby + 5 do bogactwa językowego. Niestety, za dużo bym musiał sprawdzać w słowniku, czy aby na pewno dane słowo jest adekwatne do kontekstu. Toteż rewolucji nie będzie...
Następnie, od soboty do dzisiaj nie miałem Internetu. Tak po prostu.
Wymyśliłem, że gdybym używał na stronie słów typu: afazja czy indagować, moje wpisy miałyby + 5 do bogactwa językowego. Niestety, za dużo bym musiał sprawdzać w słowniku, czy aby na pewno dane słowo jest adekwatne do kontekstu. Toteż rewolucji nie będzie...
Etykiety:
film
Subskrybuj:
Posty (Atom)


